Wietnamska moda zimowa w upalne lato

Siedziałem w kawiarni i wtem dostrzegłem przechodzącą na zewnątrz kobietę, którą widzicie na zdjeciu. Wyciągnąłem telefon i nagle wstałem, obróciłem się i zrobiłem szybkie dwa kroki. Złożyło się, że wtedy barmanka chciała podać mi mrożoną kawę. Wpadłem z impetem na nią, a ona przestraszona/zaskoczona zaciskała dłoń na plastikowym kubku z napojem. Pierwsze co mi się wyrwało to „pardon”. Upewnilem się, że wszystko z nią dobrze, przeprosilem po angielsku i ruszyłem w pogoń za kobietą ze zdjęcia. Jakby wyczuła mnie. W momencie wycelowania w nią aparatu, odwróciła się w moją stronę. Spojrzała…. Ruszyła dalej. Wtedy pstryknalem. I oto jest! Wietnamska kobieta w temperaturze 28 stopni Celsjusza ubrana w zimową kurtkę z parasolką.

Przeczytaj również

JAK MOJE ŻYCIE SIĘ ZMIENIŁO PRZEZ DIAGNOZĘ LEKARSKĄ

Samolot odleciał. Ja zostałem. Był poniedziałek, dobrze to pamiętam, te uczucia mi wówczas towarzyszące. Smutek, żal, a jednocześnie spokój, że dzieje się to po coś.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

zamknij

Za publikowane treści nie pobieram opłaty.

Proszę, wyłącz AdBlocka.

Odśwież