CZEKAŁ NA TO SZEŚĆ LAT!

Wszystko zaczęło się w czwartej klasie szkoły podstawowej na lekcji angielskiego. Nauczycielka poinformowała uczniów, że aktywność będzie nagradzana pieczątkami wbijanymi na ostatniej stronie zeszytu. Zebranie odpowiedniej ilości pozwalało wymienić je na ocenę celującą. Niby niepozorna rzecz jednak tę pieczątkę nauczycielka zawsze nosiła ze sobą, jakby była najcenniejszym przedmiotem w jej torebkowym arsenale. Wśród zachęconych do zbierania pieczątek był chłopak, który postanowił sobie, że będzie zbierał owe stemple tak długo jak się da, lecz nie wymieni ich na stopnie. Stwierdził, że zrobi to dopiero wtedy, gdy jego edukacyjna ścieżka rozminie się ze ścieżką nauczycielki.  Pani Kasia, bo tak nazywa się nauczycielka angielskiego, raz chętniej, a raz mniej pozwalała uczniom usłyszeć ten charakterystyczny dźwięk używanej pieczątki. Owe wahania częstotliwości rozdzielania edukacyjnego uznawania wywoływała w uczniach chęć do działania. Wzbudzała także emocje wśród świadomych młodych ludzi pytających: „proszę pani, dlaczego nie dostałem pieczątki?”. Chłopak, o którym mowa, nie przejmował się zmianami częstotliwości nagradzania. …

Czytaj więcej »

Wegańska drożyzna

Drogo, małe porcje i to gadanie, że jakościowo dobre... Wyprodukowanie ziemniaka bez oprysków itd. jest tańsze niż wyprodukowanie ziemniaka z dodatkami (chemikalia kosztują, czas na oprysk, paliwo, eksploatacja maszyn rolniczych itd.).

Czytaj więcej »

Wietnamska moda zimowa w upalne lato

Siedziałem w kawiarni i wtem dostrzegłem przechodzącą na zewnątrz kobietę, którą widzicie na zdjeciu. Wyciągnąłem telefon i nagle wstałem, obróciłem się i zrobiłem szybkie dwa kroki. Złożyło się, że wtedy barmanka chciała podać mi mrożoną kawę. Wpadłem z impetem na nią, a ona przestraszona/zaskoczona zaciskała dłoń na plastikowym kubku z napojem. Pierwsze co mi się wyrwało to „pardon”. Upewnilem się, że wszystko z nią dobrze, przeprosilem po angielsku i ruszyłem w pogoń za kobietą ze zdjęcia. Jakby wyczuła mnie. W momencie wycelowania w nią aparatu, odwróciła się w moją stronę. Spojrzała…. Ruszyła dalej. Wtedy pstryknalem. I oto jest! Wietnamska kobieta w temperaturze 28 stopni Celsjusza ubrana w zimową kurtkę z parasolką.

Czytaj więcej »
zamknij

Za publikowane treści nie pobieram opłaty.

Proszę, wyłącz AdBlocka.

Odśwież